grace napisał(a):Kolorkiem się nie przejmuj, to tak pokazuje ostatnio napisanego posta. Potem się zmieni na czarno

O, w końcu ktoś wyjaśnił mi tą dziwną przypadłość, na którą cierpiały moje w bólu i znoju tworzone wypociny. Oczywiście sam bym się w życiu nie zapytał - zbyt na coś takiego wstydliwy jestem i mrukliwy widocznie.
Aby już zbędnie nie przedłużać i dać innym postom możliwość, aby zostały przeczytane, zanim czytelnik uśnie nad tym moim, pozwolę sobie przejść do sedna (przyjmuję oficjalną pozę, godną antycznego stentora, mającego wygłosić pełną patosu mowę - o ile coś takiego jest możliwe podczas siedzenia przy biurku).
Pozwól, że i ja Ciebie powitam w (już) naszym gronie. Niech czas spędzony tutaj nie będzie zaliczany do tego "marnotrawstwa", z jakim niektórzy zazwyczaj wiążą przesiadywanie w internecie. A posty Twoje, jakkolwiek mnogie, pełne będą pasji i wartości merytorycznej.
Tako rzecze Zaratu.... Ja znaczy się
