Forum powitalne

No cóż... Świeża krew ;)

Napisz parę słów o sobie i o tym jak tu trafiłeś/aś

Re: No cóż... Świeża krew ;)

Postprzez Mogget » 14 kwi 2011, o 07:53

Witaj :D
Prawie nikt na świecie nie pragnie wolności. Ludzie tylko myślą, że jej pragną. To wszystko iluzja. Gdyby naprawdę dano im wolność, większość nie wiedziałaby, co począć.(...) Ludzie w rzeczywistości lubią niewolę.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 641
Lokalizacja: Oleśnica/Wrocław
Reputacja: 364

Reklama

Re: No cóż... Świeża krew ;)

Postprzez 4jola » 14 kwi 2011, o 22:05

Witaj i zagość.
"My , z matką twoją , rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1537
Reputacja: 561

Re: No cóż... Świeża krew ;)

Postprzez Motopompa » 15 kwi 2011, o 15:24

4jola napisał(a):i zagość.

Sprzeciw! Zagospodarz się, żebyś czuł się jak u siebie w domu :mrgreen:
Nie wiem co by tu napisać mądrego, więc wstawiam żółwia Janusza. ______________
ಠ_ಠ+++Błąd: brak sera+++
Obrazek
‘‘And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!’’
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Kwestor
 
Posty: 2144
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 1260

Re: No cóż... Świeża krew ;)

Postprzez Corvus26 » 15 kwi 2011, o 22:47

Witaj :)
Thug napisał(a):No dobra, teraz już na pewno wyszedłem na osobę co najmniej dziwną

Bycie dziwnym to bycie oryginalnym, a normalni są jacyś tacy... dziwni...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 727
Reputacja: 290

Re: No cóż... Świeża krew ;)

Postprzez Sacharissa » 16 kwi 2011, o 13:41

Witamy serdecznie :)
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
Avatar użytkownika
Sacharissa żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 27

Re: No cóż... Świeża krew ;)

Postprzez ratharienn » 16 kwi 2011, o 23:10

Cześć.:)
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1300
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 917

Re: No cóż... Świeża krew ;)

Postprzez madziairm » 17 kwi 2011, o 22:21

Nobby Nobs napisał(a):Witaj, Thug! Pozdrów mrówki.


Tylko każdą z osobna ;)
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 219
Reputacja: 44

Re: No cóż... Świeża krew ;)

Postprzez Eoren » 17 kwi 2011, o 22:31

Thug napisał(a):Zdziwiłem się, kiedy zobaczyłem tętniące życiem, wspaniałe(blababla i tona wazeliny), rewelacyjne forum.

W pełni doceniam tak dobrą wazelinę ;)
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1641
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 332

Re: No cóż... Świeża krew ;)

Postprzez Kasia M. » 20 kwi 2011, o 21:25

witaj :), mrówek nie znoszę, ale może takie w zamknięciu mogą być miłe...?
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: No cóż... Świeża krew ;)

Postprzez Thug » 20 kwi 2011, o 21:34

Mogą być miłe dla właściciela(niestety nie są miłe dla czegokolwiek co zdoła wejść do ich domku :twisted: ). Może kiedyś i ty będziesz hodowała mrówki? Niezbadane są wyroki Bos... ślepego losu :mrgreen:
Religia jest jak penis – fajnie go mieć, fajnie jest być z niego dumnym, natomiast nie do końca fajne jest wymachiwanie nim w miejscu publicznym...
Avatar użytkownika
Thug męska
Student Magii
 
Posty: 33
Reputacja: 24

Poprzednia strona

Powrót do Forum powitalne

Babcia Weatherwax leżała wyciągnięta sztywno na łóżku. Twarz miała szarą, a skórę zimną.
Znajdowano ją już w takim stanie i wtedy robił się rwetes. Teraz więc uspokajała gości, choć kusiła los, zawsze trzymając w sztywnych palcach małą kartkę z ręcznie wykonanym napisem:
NIE JESTEM MARTFA.

Panowie i Damy, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników