Nareszcie bratnia dusza, która potrafi docenić mistrza!
Aż mi się normalnie łezka zakręciła w oku, że już niedługo rok minie odkąd go czytałem (do lipca szybko zleci - w końcu po drodze jest sesja - więc faktycznie niedługo to nadejdzie). Aż bym sięgnął na półkę po Ogniem i mieczem... Tak, tylko że pewnie promotor już coś dla mnie szykuje, żebym przypadkiem się nie nudził za bardzo przez święta. Ech, ciężkie jest życie studenta.