szpaq, właśnie sobie wspominałam stare dobre czasy i czytam cały dzień żarciki ; ) swoją drogą to śmieję się na głos i pouczam siostrę, że pralki zostały stworzone, żebyśmy jako kobiety mogły programować ; )
Dżon, no i widzisz, rozgraniczmy "teorię wiary" i historię i wszystko zaczyna się układać. strasznie wszystko wymieszałeś. NARÓD żydowski ma to do siebie, że jest strasznie tradycyjny (uogólnienie), natomiast chrześcijanie swoją naukę mają dość elastyczną (uogólnienie). i to jest chyba jedyna (poza Mesjaszem) różnica. w wyrażeniu "nawracanie mieczem" nie chodziło mi tylko o wyprawy krzyżowe, ale o ogół, palenie pogan itd, z resztą nienawidzę historii i nie czuję się na siłach o tym dyskutować. z resztą, kurde, uczono mnie, że nie można wyrywać z kontekstu wydarzeń historycznych i przekładać je na nasze czasy, bo to nie ma żadnego sensu. mylę się?
dobra, wracając. Ortodoksyjni Żydzi swoją naukę mają praktycznie niezmienioną od starożytności. A wiemy, że poza nimi jest miliard innych "wyznań", w tym Żydzi reformowalni, którzy różnią się od chrześcijan tylko tym, że wciąż czekają na swojego Mesjasza(uogólnienie!). Jezus nie wycofał żadnej ze "Starych Prawd" (mimo, że w popularnej pieśni katolickiej jakoś tak się śpiewa), tłumaczył tylko, że ci wszyscy maniacy religijni, faryzeusze i tak dalej, przewartościowują... wszystko.
jakoś nie pasuje mi forma licytacji, więc nie będę odpowiadać po kolei na każdy z Twoich punktów, zaznaczę tylko, że Stary Testament NALEŻY do chrześcijańskiego Pisma Świętego i nie wiem dlaczego miałoby być inaczej, a Twoje śmiałe wnioski dotyczące politeizmu żydowskiego uznaję po prostu za błędne.
ludzie, wszyscy to wiedzą co napisałam, więc dlaczego tak ciężko przyjąć najprostszą wersję?
