Witam wszystkich forumowiczow. Odwiedzalem czasami wasza strone dopieszczajac swoje lenistwo (szybciej bylo przeczytac o nowosciach tutaj niz przebijac sie przez zakladki strony Proszynskiego lub Rebisu) a takze aby zapoznawac sie z nieznanymi przeze mnie krotkimi opowiadaniami. Terry Pratchett jest jedynym autorem ktorego ksiazki czytalem naprawde niezliczona ilosc razy, praktycznie po kazdej ksiazce innego autora bralem wlasnie cos pana Pratchetta i bawilem sie tak dobrze (jak nie lepiej) jak za pierwszym czytaniem.
Pozwole sobie tutaj na pewna dygresje - nie wiem czy to kwestia wieku, ilosci spraw, ktore nalezy ogarnac czyli krotko mowiac zycie doczesne i przyziemne, czy zmienia sie sposob pisania przez pana Pratchetta - od jakiegos czasu (mniej wiecej od Prawdy) musze czytac jego ksiazki co najmniej dwa razy aby znalezc wszystkie lub wiekszosc watkow i tak naprawde dobrze sie bawic podczas lektury. Pierwszych kilkanascie tomow "lykalem" bez najmniejszego problemu i wracajac do nich lub nawet czytajac od razu ponownie nie natykalem sie na nic nowego. Nie bylo niespotykanych zwrotow tylko wartka akcja przeplatana tymi cudownymi zlotymi myslami, odnosnikami do zycia codziennego, ktore potrafia zawiesic w zadumaniu na dobrych kilkanascie minut...
Poza wiadomym i lubianym autorem pochlaniam rowniez proze nastepujacych autorow:
Heller, Vonnegut, Brzezinska, Cook (ten od Czarnej Kompanii), Debski (Eugeniusz i Rafal), Cwiek, Dukaj, Gromyko, Grzedowicz, Harrison, Komuda, Kossakowska, Krajewki, Le Guin, Lumley, Piekara, Pilipiuk, Sapkowski, Salvatore, Zamboch, Ziemkiewicz, Zyke, Rowling, Pawlak, Dickson, Topor, Akunin, Wagner, Coben (chociaz juz mi przeszlo), Tolkien, Moore, Howard, Asimov, Lovecraft i znudzilo mi sie dalej wypisywac.
Jak mam czas a nie chce mi sie czytac to pracuje, gram na nerwach, na nosie, na komputerze, przeciagam strune, ogladam filmy, jak nie zapomne to nawet pojde spac (a co - taki jestem) i tyle - wiecej (zdecydowanie wiecej) grzechow pamietam, do zadnego i tak sie nie przyznam
Pozdrawiam tych, ktorym chcialo sie to przeczytac

