Mój romans ze Światem Dysku rozpoczął się właściwie od mojego brata, który z czystej ciekawości kupił Maurycego ("Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury")- i tak rozniosło się, z większą lub mniejszą skutecznością w rodzinie (u mnie zdecydowanie najskuteczniej - to ja rządzę półkami z Pratchettem
Mimo, że tak bardzo lubię Pratchetta, to nie przeczytałem wszystkich części, więc jeśli zrobię jakiś błąd większy lub mniejszy, proszę żeby mnie poprawić
No cóż, to chyba wszystko


