Na stronę zaglądam i zaglądam od dłuższego czasu, ale postanowiłam się zarejestrować dopiero ostatnio, gdy moje osłupiałe z przerażenia oczy ujrzały jak jego lordowska mość, mój Havelock ukochany, został haniebnie wygryziony z pewnego turnieju przez jakiegoś, sympatycznego skądinąd, małpiszona. Wrrrr...
Poza tym, dołączam do użytkowników, bo moje najbliższe otoczenie zawiera fanów Świata Dysku w liczbie 1 (słownie: jeden) tzn. moją mamę.Spragniona więc nieco jestem dyskusji na tematy okołodyskowe.
Co do mojej skromnej osoby...hm..niezbyt umiem o sobie opowiadać, więc może jeśli jesteście ciekawi czegoś szczególnego to po prostu pytajcie. Napiszę tylko, że Pratchetta czytam i wielbię od 5 klasy podstawówki, a biorąc pod uwagę, że obecnie rozpoczęłam pierwszy rok studiów (kulturoznawczych, na marginesie) to jakiś staż już mam. Pierwszą książką ze Świata Dysku, którą przeczytałam, była "Straż! Straż!". Tym samym miłość do Straży Miejskiej została w moim małym serduszku zasiana, ukorzeniona i nie da się jej już niczym wyplenić.
Aha, co chyba ważne, po raz pierwszy w życiu udzielam się na forum, do tej pory jakoś nie znalazłam dostatecznie wartego uwagi, by aż na nim pisać. W związku z tym, proszę o wszelkie uwagi krytyczne i poprawki w razie popełnianych błędów. Oraz odrobinę, dosłownie odrobinkę, wyrozumiałości.

