...i jest tym niezmiernie zaskoczony.
Na początek powiem, że bywałem już na różnych forach, lecz jest to pierwszy raz kiedy mam przyjemność rejestrować się na stuprocentowo polskiej stronie. A że palce przyzwyczajone do angielszczyzny wiedzą jak trudne są pierwsze słowa nawet w języku Szekspira, wybaczcie proszę, jeśli me wypociny nie będą miały głębszego sensu. ;P
Uff... ale gdzie moje maniery? Zwą mnie mirghan (już nie pamiętam skąd ta ksywka się wzięła, ale niech już będzie) i pomimo bycia ledwo licealistą nieskromnie przyznam, że przeczytałem prawie każdą książkę imć Terry'ego po dwa razy... co chyba nie jest żadnym wielkim osiągnięciem, patrząc na innych forumowiczów. ^^;
Tymczasem, siedząc w objęciach niezbyt przyjemnego stanu pogorączkowego i słuchając muzyki Bon Jovi, Pearl Jam, Foo Fighters i paru innych zespołów (za które pewnie ktoś mnie od razu znienawidzi) zastanawiam się co tu jeszcze o sobie napisać. Nigdy nie byłem w tym dobry... Cóż, nie jestem pisarzem, choć na sprawdzianach z Polskiego umiem lać wodę. Za to dość dobrze idzie mi amatorska sztuka ołówkowa (może oprócz rysowania ludzi - za skomplikowani są :/).
Z powieści sir Pratchett'a najbardziej uwielbiam cykl o Straży, choć w praktyce wszystkie inne książki też są przeze mnie uwielbiane (no może oprócz Morta, jakoś mi się nie spodobał...). Z innej literatury to np. cykl o Kłamcy pana Ćwieka, czy Metro 2033 Dimitry'ego Glukhovkyego, ale ogólnie to wszystko, co wpadnie w moje lepkie ręce i co jak zwykle zapomnę oddać kumplom.
Chyba tyle wystarczy jak na razie. jeszcze mogę dodać, że mieszkam w Polsce (czego trudno się domyślić) ale dokładną lokalizację mej mrocznej jaskini zachowam dla siebie, jeśli nie macie nic przeciwko. *mwahaha diaboliczny śmiech*
To do zobaczenia, obiad mnie wzywa, mam nadzieję że się zbyt nie rozpisałem (mówiłem coś o laniu wody?) i do zobaczenia wkrótce ^^

