Usunięte przez moderację na prośbę użytkownika. oraz aktualnie bardzo poirytowaną. Wysmarowałam Wam olśniewającego posta powitalnego, ale w przebłysku spontanicznego geniuszu udało mi się go usunąć tuż przed wysłaniem (mam internet jakieś dwa tygodnie i wciąż, zaraza, udowadnia mi, że nie tylko wiedźmy są wredne). Także wybaczcie, w tej chwili zapas mojej energii witalnej na tego typu przedsięwzięcia mi się wyczerpał.
Dlatego powiem Wam tyle, że na forum trafiłam przypadkiem i dzięki znajomej, za to z twórczością sir Terry'ego styknęłam się (tak, właśnie "styknęłam się", to było nie mniej porażające doświadczenie niż styknięcie się z kablem wyjątkowo wysokiego napięcia) już parę lat temu, a że posiadam tylko kilka jego książek, wciąż jest dla mnie obszarem wielkiego odkrycia i podziwu.
Pytajcie, proszę, co byście chcieli o mnie wiedzieć.
Jeszcze raz witam serdecznie i ironicznie kłaniam się nisko w pas, mając nadzieję, że to forum jest inne niż wiekszość polskich (tzn. da się normalnie wymienić filozofią, poostrzyć ząbki i po prostu pogadać bez zaopatrywania się w solidny zapas wazeliny).

