Gdybym wierzyła w przypadki, właśnie to podałabym jako powód mojego pojawienia się na tym forum, ale nie wierzę. Skoro to nie przypadek, to musiał mnie tutaj zesłać los, a skoro z losem nie można dyskutować, to bezapelacyjnie zostaję!
Jestem tegoroczną maturzystką, uczę się i mieszkam w Krakowie. W poprzednim życiu (w które nie wierzę) zapewne byłam Alicją z Krainy Czarów. Fantasy jest dla mnie intymną ciszą, w którą zatapiam się zawsze, kiedy przytłacza mnie rzeczywistość. Zaczynając od moich namiętności czytelniczych niezwiązanych z tematem przewodnim: Zakochana po uszy w Sklepach Cynamonowych - Schulza, Gwiezdnym Pyle- Gaimana i Śnie Nocy Letniej - Szekspira. Nieuleczalna czytelniczka Cortázara, Sapkowskiego, Tolkiena, Jonathana Carrolla i Piekary. Miłośniczka poezji Achmatowej. Rysuje, gram na gitarze, piszę wiersze a w wolnych chwilach biegam po lesie jako elf (LARP,RPG). Dodatkowo całkowita psycho-fanka sztuki. Słucham głównie rocka, punk-rocka, uwielbiam wszelkie koncerty i wyładowuję się w pogo (jak mówią, diabelsko pogujący aniołek). Zwracają się do mnie różnie - Rusałko, Elfie ale najczęściej po prostu Kasiu. Terry Pratchett pojawił się w moim życiu dopiero w tym roku. Przygodę rozpoczęłam do Kapelusza pełnego nieba, w którym autor od razu zachwycił mnie niebanalnym humorem i świetnym warsztatem. Sukcesywnie przedzieram się przez twórczą nadpobudliwość owego autora i szybko nie zamierzam zrezygnować.
Zapewne domyślacie się, że jestem nocnym markiem



