Na gitarce to z ambitniejszych rzeczy ostatnio staram się nauczyć nutami "Stairway to heaven". Wcześniej to brzdąkałam sobie tylko chwytami. O specjalizacji jeszcze nie myślałam, ale jeśli są chętni do robienia interesu, to zaraz coś wykombinuję
Zaczęłam czytać o Świecie Dysku, bo dawno temu bardzo polecał mi go znajomy, a teraz miałam nareszcie dużo czasu (najdłuższe wakacje życia

). Czytam w dość przypadkowej kolejności, zależnej od tego, co stało akurat na półce w bibliotece. Pierwszy był "Zimistrz", potem "Piekło pocztowe" - jak dla mnie majstersztyk. Po nim "Świat finansjery" trochę mnie rozczarował. Dwie pierwsze o Rincewdzie i "Piramidy" podobały mi się tak sobie, za to bardzo zaciekawił mnie, choć w paru miejscach też zirytował T.2 "Nauki". Teraz poszukuję czegoś o wiedźmach, bo "Równoumagicznienie" i "Carpe Jugulum" (które skończyłam przedwczoraj) też były świetne.